Zbliżał się koniec wakacji, bardzo się boje tych kwalifikacji. Chłopaki na prawdę mi pomogli, nawet Lucas,który nagrał i wysłał filmik do szkoły. Tara od jakiegoś czasu w ogóle się do mnie nie odzywała, martwiłam się, ale również brakowało mi jej bardzo.
Dziś znowu spotkałam się z chłopakami. Jak zwykle uradowani moim przyjściem zaczęli mnie łaskotać i przytulać.
-Hahaha... dobra, dobra chłopaki. Spokój!-powiedziałam
Lucas stał z boku jak zwykle ze swoją kamerą. Zawsze ją miał przy sobie, uwielbiał wszystko nagrywać, jakby wyrażał wszystko poprzez filmy.
-Poddajesz się?-spytali równocześnie.
-Hahaha.... tak, poddaje.
-To co dzisiaj robimy?-spytał Marco.
-Może poćwiczymy mój układ?-spytałam
-Znowu? Dziewczyno, ty jesteś gotowa, zatańczyłabyś go z zamkniętymi oczami.-powiedział Sam.
-No, ale jak go zapomnę?-spytałam
-Nie zapomnisz. Musisz trochę odpocząć.-powiedział Marco
-Co masz na myśli?-spytałam
-Właśnie co?-spytał Sam.
-Zobaczycie.
Zaprowadził nas na dach jakiegoś budynku, gdzie było pełno starych mebli. Widok był niesamowity.
-Co my tutaj robimy?-spytał Sam.
-Przychodzę tu, gdy muszę odpocząć i się wyciszyć.
-Znamy się już tyle lat, a nigdy o tym nie słyszałem.-powiedział Sam.
-Bo ty byś wszystko wypaplał i zrobił tu imprezę.-odparł Marco uderzając lekko sama w ramie.
-Hahah... noo... fajnie by było.-dodał Sam.
Usiedliśmy na rozwalonych fotelach i w ciszy patrzeliśmy w słońce. Nawet Lucas wyłączył kamerę i wczuł się w klimat tego otoczenia.
W oddali słychać było samochody i krzyczących na siebie ludzi. Zaczęliśmy się wszyscy śmiać, bo niektóre teksty rozbrajały nas do reszty. Ciszę przerwał Sam, który nie wytrzymałby 5 min bez gadania.
-Ma ktoś coś do picia?
-Sam!-krzyknęłam razem z Marco
-No co?-spytał zdziwiony Sam.
-Hahhaaha... tam, za tą deską jest taka skrzynka, tam powinna być woda.-odparł Marco.
-Ty to chyba wszystko tu masz.-powiedział Sam.
Chwilę jeszcze siedzieliśmy tam, ale Sam się nudził i zagłuszał ciszę, więc postanowiliśmy wracać.
Poszliśmy do mnie, dom był pusty, a musiałam się jakoś im odwdzięczyć za ciężką pracę.
Gdy weszliśmy do domu, była impreza, ale to nie ja ją zorganizowałam, więc kto?Muzyka grała dosyć głośno,poszłam do kuchni, a tam stała uśmiechnięta Tara.
-Aaaa...!-krzyknęłam.
-Hej!-odpowiedziała przytulając mnie.
-Co ty tu robisz?-spytałam
-Jak to co? Imprezę pożegnalną.
-W moim domu?-spytałam
-No a gdzie? Twój jest pusty, więc go wypełniłam
Nagle za mną pojawili się chłopacy.
-Wow... nie mówiłaś, ze robisz imprezę.-powiedział Marco.
-Mmmm... a kim jest twoja śliczna koleżanka?-spytał Sam
-Hahah... Marco, Sam to jest Tara, moja najlepsza przyjaciółka.
-Witam,-rzucił się Sam.
-Hej,-odpowiedziała lekko zawstydzona.
-Ohh... Sam... daj spokój!- odparł Marco.-On już taki jest, zaraz zobaczy kolejną ładną i o tobie zapomni.
-A ty jesteś Marco? Zatańczymy?-spytała odważnie.
-Oczywiście-odpowiedział
-Ejj... a ja?-spytał udając smutnego Sam.-Uuu... a może ty ze mną zatańczysz?-spytał przypadkową dziewczynę.
-Hahaha...-zaśmiałam się.
Świetnie się bawiliśmy, impreza trwała do późna. Sam jak zwykle podrywał każdą dziewczynę, a Marco i Tara chyba wpadli sobie w oko, bo nie zwracali na nikogo uwagi, oprócz siebie.
Gdy wszyscy wyszli, tylko oni jeszcze tańczyli, nawet jak wyłączyłam muzykę. Samotny Sam zaczął się nudzić, więc zaczął jeść co popadnie.
-Hahaha... a ty co?-spytałam
-Zabijam nudę.-odpowiedział
-A gdzie Lucas?
-Wyszedł jakieś 10 min. tamu, mówił, że ma już wszystko nagrane i idzie do domu.
-Ahh... tan nasz Lucas. Zawsze taki był?
-Nie wiem, o nim nikt za dużo nie wie. Gdy go poznaliśmy to już taki był. -powiedział i podszedł do Marco-Hej! Kochasiu, idziemy!
-Musisz już iść?-spytała Tara
-Muszę, ale jak chcesz odprowadzę cię do domu.-odparł
-Okej, tylko pożegnam się z Meg.-powiedziała i uradowana podbiegła do mnie.
-Yyyy... Meg? -spytała
-Tak, możesz iść. Ja posprzątam.
-Aaa... dzięki, kochana jesteś.-powiedziała dając mi buziaka w policzek.
Wszyscy wyszli, a ja zaczęłam sprzątać. Trochę to trwało, ale gdy skończyłam, wziąłem długą gorącą kąpiel z bąbelkami i poszłam spać.
boskie kiedy 5 rozdział ;p
OdpowiedzUsuńpodoba mi się :)
OdpowiedzUsuńsuper opowiadanie pisz pisz czekam na następne ;p
OdpowiedzUsuńJest super! Tylko bardzo brakuje mi tamtego opowiadania :C / N
OdpowiedzUsuń