Translate

sobota, 30 marca 2013

Rozdział 15

   Nagle do szatni wszedł Justin.
-Co ty tu robisz?-spytałam zdziwiona-To damska szatnia.
-Wiem, ale chciałem z tobą porozmawiać.
-O czym?-spytałam zdziwiona.
-O tym co się stało na sali.
-Chyba sobie już wszystko wyjaśniliśmy.-powiedziałam i usiadłam na ławce
-Chciałem cię przeprosić. Nie powinienem tak naskakiwać na Michaela. Przyznaję, że byłem trochę zazdrosny, ale wyjaśniłem wszystko z nim i teraz jest w porządku. Bardziej się martwię o nas. 
-O nas? 
-Nie chcę się z tobą kłócić. Lubię cię, jesteś wspaniałą tancerką i nie chce, żebyś była na mnie zła.-powiedział i usiadł koło mnie.
-Przeprosiłeś Michaela, więc nie jestem zła, ale zawiedziona, bo myślałam, że jesteś inny.
-Jestem inny.-powiedział i spojrzał mi prosto w oczy
-To udowodni to. Zrób coś, żebym uwierzyła. 
-Ale co?
-Zaskocz mnie.-powiedziałam i ruszyłam w stronę wyjścia.-A tak w ogóle to co powiedziałeś Michaelowi? Strasznie się zmienił po rozmowie z tobą, jest rześki i cały czas ma dobry humor.
-Przeprosiłem go i spytałem czy podobasz mu się.
-I?-spytałam zaciekawiona
-Powiedział, że podoba mu się twoja koleżanka, a ty jesteś tylko jego przyjaciółką. Oczywiście ucieszył mnie ten fakt, ale mu o tym nie powiedziałem, tylko dodałem, że powinien walczyć i porozmawiać z nią. Może ona czuje to samo. -powiedział i stanął przede mną.
-Aha. Dzięki, to ja już pójdę. -powiedziałam i ominęłam Justina.
-Meg!-krzyknął
-Tak?-spytałam 
-Nie ważne, chciałem jeszcze raz zobaczyć twoje oczy.-powiedział i się uśmiechnął
     Uśmiechnęłam się i wyszłam. Poszłam do pokoju się przebrać i wypakować brudne ciuchy z torby. Nagle ktoś zapukał do drzwi
Otworzyłam i zobaczyłam kwiaty z liścikiem. Rozglądałam się, ale na korytarzu nikogo nie było, wniosłam bukiet do środka i położyłam na stoliku. Przeczytałam liścik:"Do Megan: Czekam na dachu".
Zdziwiłam się, nie wiedziałam kto to napisał. Przyznaje, że się troszkę przestraszyłam i na początku nie wiedziałam czy mam pójść. Po chwili namysłu poszłam, lekko uchyliłam drzwi i zobaczyłam Justina.
Stał przy pięknie przygotowanym stoliku i uśmiechał się.
-Co to jest?-spytałam
-Mówiłaś, że mam cię zaskoczyć. 
-I udało ci się, ale...
-Żadnych "ale".-powiedział i złapał mnie za rękę.-Czy zechciałabyś zjeść ze mną kolację?-spytał
-A mam inne wyjście?-spytałam żartobliwie
-Nie.-odpowiedział i odsunął mi krzesło.- Cieszę się, że przyszłaś. Chcę ci pokazać, że jestem inny i naprawdę cię lubię.
-Aha...
-To nie koniec niespodzianek.-powiedział i wyciągnął gitarę.
    Byłam zachwycona, nie wiedziałam, że aż tak weźmie moje słowa do siebie. Zaśpiewał piosenkę:"Catching Feelings". Wsłuchiwałam się w słowa, był naprawde romantyczny. Uśmiechał się i patrzał 
mi prosto w oczy.
-Czy istnieje taka możliwość
Próbuje powiedzieć do ciebie ,,Co tam '' 
Bo robię to dla ciebie jak i dla mnie
Kochanie teraz jest ten czas 
Będę dawał z siebie wszystko
Ale nie czuje tego aż tak
Mówią ze jesteśmy za młodzi na miłość
Ale ja łapie uczucia , łapie uczucia.
W mojej głowie jesteśmy już razem
Sam jestem fajny , ale z tobą jestem lepszy 
Chce po prostu widzieć twój uśmiech
Powiesz słowo a ja tam się pojawię.
Bez ciebie nie pójdę nigdzie.
Ja po prostu próbuje zobaczyć gdzie to nas może zabrać
Ponieważ wszystko związane z tobą jest tak zaraźliwe-śpiewał Justin

    Zaczerwieniłam się i nie wiedziałam co powiedzieć. Jego głos i ta piosenka... to było nie do opisania. Wpatrywałam się w niego i nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje. Jednego dnia byłam na niego zła, a teraz nie mogłam się po prostu ruszyć. Skończył piosenkę i usiadł na przeciwko mnie. 
-I co o tym myślisz?-spytał lekko zdenerwowany
-Piosenka była piękna, ale wiesz przecież, że ty i ja...
-Proszę, nie mówmy o tym, nie tego wieczoru. Chce się nacieszyć twoją obecnością, zanim znowu znikniesz.
  Uśmiechnęłam się i posmakowałam wina. Justin przygotował spaghetti i francuskie wino, które smakowało wspaniale. Wpatrywał się we mnie i nic nie mówił. Po jedzeniu dopiero zaczął rozmawiać. Tym razem to ja wypytywałam go o wszystko, o rodzinę, o karierę, o taniec. Przegadaliśmy cały wieczór, potem odprowadził mnie do pokoju i pocałował w policzek. Weszłam do środka i od razu zostałam zaatakowana przez Lise.
"Gdzie byłaś? Z kim byłaś? Co robiłaś? Jak się bawiłaś?", te pytania nie miały końca, ale opowiedziałam jej wszystko, a ona aż się wzruszyła. Przebrałam się w piżamę i położyłam się spać. Lisa jeszcze wyszeptała:"To opowieść jak z bajki" i poszła spać.

9 komentarzy:

  1. *.* boskie żyje normalnie tą historią <33333

    OdpowiedzUsuń
  2. nie tylko ty ja tak samo!

    OdpowiedzUsuń
  3. *__* Czuję tak jakbym to ja była główną bohaterką :D
    Te opowiadania są wspaniałe <3 Kurcze! Znowu czekam z niecierpliwością aż będzie kolejny xD

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne i romantyczne dziękuje ci że to piszesz jesteś niesamowita

    jeszcze raz pięęęęęęęęęęęęęęęęękneeeee <33333333


    czekam na nastepny <3333

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo so cute <33333
    czekam na nastepny <33333

    OdpowiedzUsuń
  6. łoooo czekam na kolejny <33333

    OdpowiedzUsuń
  7. ♥♥♥ zakochałam się w tym opowiadaniu !

    OdpowiedzUsuń
  8. jejku jakie to romantyczne i piekne <3 cudowne jestem ciekawa co dalej <3 /N

    OdpowiedzUsuń