Następny dzień. W ogóle nie chciało mi się wstać. Gdy tylko otworzyłam oczy przypomniało mi się co Justin zrobił i nie miałam na nic ochoty. Ale nie przyjechałam tu dla niego tylko dla siebie, więc wzięłam głęboki oddech i ruszyłam w stronę łazienki. Przemyłam twarz, narzuciłam na siebie jakieś ciuchy i zaczęłam pakować się na zajęcia.
-Wszystko w porządku?- spytała zaspana Lisa.
-Tak, oczywiście, że tak.-skłamałam, było fatalnie. Ale nie mogłam się poddać, bo jakiś Bieber się uwziął.
-Jakby coś się działo, wiesz do kogo się zwrócić.-powiedziała Lisa i szeroko się uśmiechnęła.
-Hahah... doktor Lisa mnie wysłucha.-odpowiedziałam żartobliwie.
-Mmmm... fajne.. doktor Lisa.
Wyszłam z pokoju i znowu musiałam wziąć głęboki oddech. Ruszyłam w stronę sali, wszyscy się na mnie gapili, a ja nie wiedziałam o co im chodzi. Nagle podeszła do mnie Bella i Alison.
-Słyszałaś najnowsze wieści?-spytała Bella
-Na pewno zaraz się dowiem. O co chodzi?-spytałam zaciekawiona
-Podobno Michael chce odejść ze szkoły.-powiedziała Alison
-Co?! Czemu?-spytałam
-No przez tą wczorajszą akcje z Justinem.-powiedziała Alison
-Gdzie jest Michael? Albo nie, gdzie jest Justin.?-spytałam ze złością.
-W sali.-odpowiedziała przestraszona Bella.
Wleciałam do sali z hukiem. Nie wiedziałam kto tam jest z Justinem, ani nic. Weszłam na żywioł.
Na szczęście był sam i ćwiczył układ. Podeszłam do niego i uderzyłam go w ramię.
-Ał! A to za co?-spytał Justin
-Michael przez ciebie chce odejść!-krzyknęłam.
-Nie tak głośno! Poczekaj.-powiedział i zamknął drzwi do sali.
-Masz go przeprosić!-powiedziałam
-Dlaczego?-spytał zdziwiony
-Jeszcze pytasz? Obraziłeś go! To wspaniały tancerz, a ty... uhh..!-krzyknęłam
-Nie krzycz.-powiedział spokojnie.-porozmawiam z nim, ale nie wiem co ty w nim takiego widzisz.
-To mój przyjaciel i wspaniały partner. Dzięki niemu mogę dostać stypendium i on zresztą też. To mu się należy po tylu latach pracy.-powiedziałam
-Możemy przestać o nim gadać?-spytał i złapał mnie za rękę.
-Co ty robisz? Zostaw mnie!-zabrałam rękę i ruszyłam w stronę drzwi.
-Meg! Zaczekaj.-podbiegł do mnie i stanął przede mną.-Możemy gdzieś pogadać?
-Teraz gadamy.
-Ale po lekcjach. Masz czas?-spytał z proszącą miną.
-Dla ciebie? Nigdy!-odpowiedziałam i próbowałam przejść obok szatyna, ale zagradzał mi drogę.
-Proszę! Chciałbym cię przeprosić za to wszystko.
-To nie mnie powinieneś przepraszać, tylko Michaela.
-Ohh... no przeproszę go, ale spotkaj się ze mną.
-Nie!-powiedziałam i wyszłam z sali.
Z drugiej strony korytarza stał Michael z opuszczoną głową.
-Hej, nie wyjeżdżaj!-powiedziałam
-Skąd ty...?
-Nie ważne. Najpierw idź porozmawiaj z Justinem. Ma ci coś ważnego do powiedzenia.
-Okej?-powiedział zdziwiony i poszedł do sali.
Wyszedł jakieś 5 min później, uśmiechnięty, a ta nim Justin. Rozmawiali jakby byli najlepszymi przyjaciółmi, co mnie zdziwiło, bo jeszcze przed chwilą Justin uważał go za wroga.
-O czym gadaliście?-spytałam Michaela.
-Przeprosił mnie i powiedział, że miał wtedy zły dzień i nie chciał, żeby tak to się stało.-odpowiedział
-Aha..?-powiedziałam zdziwiona.
-To co idziemy na zajęcia?
-Pewnie.-odpowiedziałam i ostatni raz zerknęłam na Justina, który uśmiechnął się i wszedł do sali.
Trener już wrócił i jak zwykle miał zły humor. Krzyczał trochę na nas, ale przyzwyczailiśmy się do tego i olewaliśmy go na wszelkie możliwe sposoby. Michael czuł się lepiej, uśmiechał się i niczym się nie przejmował, jakby tamtego wydarzenia w ogóle nie było. Po treningu poszliśmy na stołówkę.
-Co ty taki wesoły?-spytałam Michaela.
-A co nie mogę?-spytał żartobliwie.
-Oczywiście, że możesz, ale jeszcze rano byłeś smutny i chciałeś wyjechać, a teraz po rozmowie z...-przerwałam na chwilę-Co on ci powiedział?
-No to co mówiłem.-odpowiedział i uśmiechnął się od ucha do ucha.
-Przekupił cię czy jak? Zrobił ci coś? Groził ci?
-Hahaha... nie! To spoko koleś. -odpowiedział
-Koleś?-spytałam zdziwiona.-Jeszcze niedawno był "pan".
-Hahaha..., nie wiem co ty do niego masz.
-Ja? Nic, on mnie w ogóle nie interesuje. -powiedziałam zawstydzona.
-Podoba ci się?-spytał, a wręcz oznajmił podejrzliwie.
-On?Mi? Nie! Nigdy!-powiedziałam lekko zdenerwowana.- Jedz i nie gadaj!-powiedziałam i napiłam się herbaty
Michael szczerzył się jakby pozjadał wszystkie rozumy. Justin jest... jest... uhh... Nawet nie wiem jak go nazwać. Siedziałam jakby obrażona i kończyłam kanapkę. Wtedy podeszła do nas Lisa i blondyn o zielonych oczach zaczął się czerwienić.
-Hej!-powiedziała Lisa.
-Hej, co ty tu robisz?-spytałam Lisy, ale zerkałam kontem oka na Michaela.
-Mam przerwę, a potem kolejne zajęcia.-odpowiedziała i ze zdziwionym wzrokiem patrzała na mnie i na blondyna.
-Yyy.. Meg. Przypomniało mi się, że mam coś do zrobienia. To pa.-powiedział Michael i odszedł
-Aha...? Co to było?-spytałam
-Nie wiem-odpowiedziała Lisa
-Chyba mu się spodobałaś.-oznajmiłam
-Daj spokój! Ja? Hahaha..-odpowiedziała i lekko się zaczerwieniła
-A on tobie się spodobał! Aaaa!-ucieszyłam się i przytuliłam koleżankę.
-Przestań! Ty mi raczej powiedz co z Justinem. Przeprosił?
-Rozmawiałam z nim, a potem oni ze sobą i teraz jest okej. Michael po rozmowie z Justinem zmienił się. Na lepsze oczywiście.-odpowiedziałam
-To dobrze, bo miałam ochotę wydłubać mu oczy.-powiedziała Lisa i zacisnęła pięści.
-Wiedziałam, że Michael ci się podoba.-powiedziałam i się uśmiechnęłam
-No może trochę, ale nie mów nikomu.
-Dobrze.-odpowiedziałam
Poszłyśmy do pokoju, ja weszłam do łazienki się umyć, a Lisa położyła się na łóżku.
-Meg?- spytała Lisa
-No.-odpowiedziałam.
-A co teraz będzie?
-Ale z czym?-spytałam zdziwiona.
-No z tobą i Justinem. Wybaczysz mu?-spytała
-Może kiedyś... nie wiem.
-Mimo, że obraził faceta, który mi się podoba, to go rozumiem, bo był zazdrosny, a tym udowodnił, że mu się podobasz.
Nie odpowiedziałam, szybko się umyłam i poszłam na kolejne zajęcia.
Nowy układ, nowe ruchy, ale było super. Nie miałam trudności z zapamiętaniem kroków.
Po zajęciach, poszłam się przebrać. Dziewczyny wyrobiły się szybciej, więc zostałam sama. Nagle do szatni wszedł Justin.
swietna akcja! Ciekawe co mu powiedział!! AAAAAA!!! nie wytrzymam zaraz!! <3333 kocham to! Błagam jak najszybciej o kolejny chce wiedzieć czy coś sie w końcu między nimi wydarzy :) / N
OdpowiedzUsuńsuuuper rozdział ciekawe co dalej bedzie
OdpowiedzUsuńpisz dalej <33333333333333333333
blagam chce jak najszybciej nowy rozdzial!!!!
OdpowiedzUsuńkolejnyy.. nie wiem jak inni ale ja powoli nie wytrzymujee... najlepiej czytalabym to non stop... ;))
OdpowiedzUsuń