Translate

środa, 10 kwietnia 2013

Rozdział 21

(Oczami Justina.)
Skończyłem zajęcia i chciałem zrobić Meg niespodziankę. Stęskniłem się za nią bardzo, mimo, że nie widziałem jej tylko kilka godzin. Zauważyłem, że wszyscy z sali wyszli, oprócz niej, więc chwilę jeszcze zaczekałem i w końcu się pojawiła. Miała bardzo dziwny wyraz twarzy. Podszedłem do niej i odciągnąłem ją na bok. Bez zastanowienia złączyłem nasze usta, ale po chwili Meg mnie odepchnęła.
-Co się stało?-spytałem zdziwiony.
-Nic, mam zły dzień. Nie chce o tym gadać.- powiedziała i odeszła.
    Nie wiedziałem co jej się stało. Miałem mętlik w głowie, bo jeszcze dzisiaj rano wszystko było dobrze. Chciałem do niej podbiec i jakoś ją pocieszyć, zrozumieć, ale nagle ktoś złapał mnie za ramię odwracając w swoją stronę. To była Selena.
-No hej Bieber.-powiedziała uwodzicielsko.
-Hej Selena. Przepraszam, ale nie mogę teraz rozmawiać.-chciałem już odejść, ale złapała mnie za nadgarstek i powiedziała.
-Poczekaj!
-Tak?-spytałem z niecierpliwieniem.
-Mógłbyś mi pomóc?-spytała przybliżając się do mnie
-W czym?-spytałem zaskoczony
-W przygotowaniach do zajęć. Jestem nowa i nie znam waszych układów zbytnio.
-Ale będziesz uczyć Meg, więc może ona ci pomoże.-powiedziałem
-Tak wiem, ale pytałam się jej to nie chciała mi pomóc.-powiedziała, a jej mina nagle posmutniała
-Znam tylko kilka kroków.-powiedziałem chcąc się wymigać.
-Nie ważne, lepsze coś niż nic.-powiedziała z lekkim uśmiechem
-Dobrze,  ale nie teraz. Może.... wieczorem - zaproponowałem, a ona pokiwała głową i dała mi buziaka w policzek.
-Dzieki.-odpowiedziała i odeszła spoglądając do tyłu czy patrzę.
     Pobiegłem szukać Meg, ale nigdzie jej nie było. Biegałem po całej szkole, ale nie mogłem jej znaleźć. Spojrzałem na zegarek i musiałem wrócić na kolejne zajęcia.
"Porozmawiam z nią później" - pomyślałem i wszedłem do sali.
                                                                          ***
Po zajęciach poszedłem do pokoju Meg, ale nikt mi nie otwierał. Pukałem i czekałem, ale nic. Wróciłem do pokoju i wszedłem pod prysznic. Umyłem się i owinąłem się ręcznikiem. Wysuszyłem włosy i ułożyłem się,  sięgnąłem po luźny dres i ubrałem się. Było już późno, a umówiłem się, z Selenom, że jej dzisiaj pomogę. Chciałem jeszcze raz wstąpić do Meg, ale gdy otworzyłem drzwi zobaczyłem uśmiechniętą, brunetkę wyszykowaną na trening.
-To co idziemy?-spytała
-Pewnie.-odpowiedziałem i zamknąłem drzwi.
   Szliśmy w ciszy, przechodziliśmy obok pokoju Meg i automatycznie się uśmiechnąłem. Chciałem się zatrzymać, ale nie wiedziałbym co powiedzieć Selenie. Nie mogłem jej powiedzieć, że muszę porozmawiać ze swoją dziewczyną. Wszystko by się wydało, a nie możemy nikomu o sobie powiedzieć.
Weszliśmy do sali i zaczęliśmy się rozciągać. Selena była bardzo atrakcyjna w tych króciutkich, różowych spodenkach. Często się uśmiechała i przegryzała dolną wargę. "Co ja robię?"-pomyślałem-Ja kocham Meg i nic tego nie zmieni".
-A więc?-spytała stając tuż przede mną wytrącając mnie z myśli.
-Co?-spytałem rozkojarzony
-Od czego zaczynamy?-spytała przejeżdżając palcem po mojej klatce piersiowej.
-Może od układu Belli i Paula.-odsunąłem się i włączyłem muzykę.
    Musiałem trzymać się od niej z daleka. Nie wiem czemu, ale wciąż mnie dotykała, a ja jestem z Meg i nigdy jej nie zdradzę. Wziąłem ich układ, bo nie było w nim dużo bliskości. Pokazałem jej podstawowe kroki i zaczęliśmy ćwiczyć. Po pewnym czasie rozluźniliśmy się i zaczęliśmy się wygłupiać. Selena potknęła się o moją nogę i upadliśmy na ziemię. Ona leżała na mnie i nie mogliśmy przestać się śmiać.
(Oczami Meg)
Nie wiedziałam co zrobić. Chciałam z nim porozmawiać o niej, a on nawet mi tego nie ułatwia. Selena leżała na nim i patrzeli sobie prosto w oczy. Po moich policzkach spłynęły łzy, nie mogłam na to patrzeć i trzaskając drzwiami wyszłam i pobiegłam do pokoju.
Biegłam przez korytarz, a moje oczy wylewały z siebie coraz więcej łez.
Nagle się potknęłam i upadłam. Leżałam przez chwilę, kostka mnie strasznie bolała i nie mogłam wstać.
Przeczołgałam się do ściany i zwijając się z bólu, wciąż myślałam o tym co zobaczyłam. To było straszne.
 Nieświadoma jak bardzo to wszystko mnie wykończyło, usnęłam.

6 komentarzy: