Translate

wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 28

KILKA TYGODNI PÓŹNIEJ
(Oczami Megan)
   Obudziłam się jak zwykle w łóżku Justina. Miło i przytulnie... to słowa, które mogą opisać teraźniejsze odczucia. Z moją nogą już lepiej, ściągnęli mi gips i pozwolili wrócić na parkiet. Tego mi było trzeba - tańca.
Ostatnio w moim związku się poprawiło, ja i Justin miewamy gorsze dni, ale więcej jest tych dobrych.
Pogodziłam się nawet z Seleną. Powiedzieliśmy jej o nas i obiecała, że nikomu nie powie oraz  przeprosiła za jej wcześniejsze zachowanie. Nie winie jej za nic, bo nie wiedziała o nas i myślała, że Justin jest wolny.
Teraz dogadujemy się jak przyjaciółki. Spotykamy się na kawie, chodzimy na zakupy i pomagamy sobie nawzajem. Moje życie w końcu nabrało sensu.
-Dzień dobry..- wyszeptał mi do ucha.Uwielbiałam budzić się słysząc jego głos.
-Heeej...-przeciągnęłam i złączyłam nasze usta
-Czas wstawać...-powiedział głośniej i pocałował mnie w policzek.
-Musimy?-spytałam leniwie.
-Taakk..-odpowiedział i objął mnie w talii.-Ja muszę iść prowadzić trening, a ty musisz iść się uczyć.-dokończył.
-O, właśnie! Trening, wstajemy!-powiedziałam entuzjastycznie wstając z łóżka.
-A tobie co się nagle stało?-spytał zdziwiony.-Przed chwilą nie chciałaś się ruszyć.
-No tak, ale przypomniałeś mi, że moja noga jest już zdrowa i w końcu mogę iść tańczyć.-powiedziałam klaskając w ręce.
-A no tak, zapomniałem, że to już dziś.-powiedział jakby w ogóle go to nie obchodziło.
-Nie cieszysz się ze mną?-spytałam siadając mu na kolanach.
-Cieszę się, ale teraz nie będę mógł spędzać z tobą każdej chwili, bo znając ciebie będziesz chciała tańczyć i tańczyć.-powiedział przewracając oczami.
-A dziwisz się? Gniłam w tym pokoju z nogą w gipsie,nic nie robiąc, a teraz mam okazje to nadrobić.-powiedziałam i dałam mu buziaka.
-Hhhhyy... jakoś to przeżyje..-westchnął głośno i jeszcze raz złączył nasze usta.
-A teraz wstajemy i idziemy.-powiedziałam i ruszyłam w stronę łazienki.
     Wzięłam szybki prysznic i owinęłam się szczelnie ręcznikiem, a drugim wytarłam włosy.
Przeczesałam je kilka razy szczotką i wysuszyłam, po czym je tylko ułożyłam. Wyszłam z łazienki i podeszłam do szafy. Justin leżał jeszcze i chyba przysypiał, więc rzuciłam go z poduszki leżącej na ziemi.
-Ał! Za co to?-powiedział zaspany
-Wstawaj.-krzyknęłam, a on leniwie zszedł z łóżka i poszedł do łazienki.
    Ja w tym czasie wyciągnęłam kilka ciuchów i szybko się ubrałam. Spakowałam rzeczy do torby i założyłam buty. Justin przyszykowany wyszedł z łazienki i przyciągnął mnie do siebie złączając kolejny raz dzisiaj nasze usta.
-Dosyć całowania, więcej tańczenia.-powiedziałam popychając go na drzwi.
-Ale..
-Żadnych "ale", Bieber. Czas na zajęcia.-przerwałam i wyszliśmy z pokoju.
    Zakluczyłam drzwi i ruszyliśmy w stronę sali. Oczywiście musieliśmy iść osobno, bo inni jeszcze nie wiedzieli o nas i najlepiej żeby tak zostało.Przed wejściem do szatni uśmiechnęłam się do Justina i pomachałam mu na pożegnanie. Odwzajemnił uśmiech i dodał jeszcze całusa na odległość.
-Hej Selena.-powiedziałam wchodząc do sali.
-Siemka, gotowa na pierwsze zajęcia.-powiedziała uśmiechnięta.
-Pewnie.-odpowiedziałam i szybko się przebrałam.
                                       ***********************
Po zajęciach poszłam coś zjeść. Stołówka była pełna, ale w oddali zobaczyłam Lise i Michaela siedzących przy jednym stoliku. Podeszłam do nich i uśmiechnęłam się.
-Hej gołąbki.-powiedziałam.
-Siemka, siadaj.-powiedział Michael.
-Hej.-odpowiedziała mniej entuzjastycznie Lisa.
-Coś się stało?-spytałam zdezorientowana
-Nie nic, tylko... stęskniłam się.-powiedziała dosyć smutno.
-Przepraszam, że tak dawno nie rozmawiałyśmy, ale próby, Justin, Selena...
-Rozumiem.-odpowiedziała szybko.
-No to dziewczyny..-przerwał naszą rozmowę Michael.-Dzisiaj jest impreza w knajpie, tu niedaleko, idziemy?-spytał.
-Pewnie.-odpowiedziała Lisa.
-Jasne.-dodałam
-To o 19 przy recepcji. Okej?-spytał Michael.
-Okej, będę. A teraz przepraszam, ale muszę wracać na zajęcia.-odpowiedziałam i kończąc jeść kanapkę odeszłam od stołu.
       Kolejne zajęcia minęły mi bardzo szybko i od razu po przebraniu się pobiegłam do pokoju Justina.
Nie mieszkałam już z Lisom, ale czasem się widywałyśmy. Weszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Zaczęłam wertować po moich ciuchach szukając czego na imprezę i po chwili to znalazłam. Krótke jeansowe spodenki i fioletowa bluzka, która odsłaniała mi brzuch, do tego moje czarne tenisówki i byłam gotowa. Przebrałam się i zaczęłam się malować.
Nagle do pokoju wszedł Justin
-Cześć kochanie.-powiedział podchodząc i całując mnie w głowę.
-Cześć..-powiedziałam malując delikatnie oczy
-Idziesz gdzieś?-spytał przyglądając się mojemu stroju.
-Na dyskotekę z Michaelem i Lisą.-powiedziałam
-Aaa... zapomniałem, mnie też zaprosili, Selene chyba też.-spojrzałam się na niego pytającym wzrokiem
-Co im nagle odbiło?-zastanawiałam się na głos.
-Nie wiem, a może chcą spędzić z nami trochę więcej czasu?-powiedział wchodząc do łazienki.
      W sumie mało spędzałam z nimi czasu, większość moich wolnych chwil spędzałam albo z Justinem, albo z Seleną. Wiele się ostatnio zmieniło i zaprzyjaźniłam się z nią, ale Lisę też lubię i nie powinnam jej tak opuszczać.
                      ***********************************
   Strasznie głośna muzyka leciała w tym klubie, ludzie nawet na zewnątrz dobrze się bawili.
Weszliśmy do środka i podeszliśmy do baru. Zamówiliśmy kilka drinków, po czym zaczęliśmy tańczyć. Wszyscy się dobrze bawili, nawet Justin. Nikt go w tym tłumie i hałasie nie rozpoznał, a w środku było dosyć ciemno. Brakowało mi takiego spotkania z przyjaciółmi.
  Robiło się coraz później, a my byliśmy coraz bardziej pijani.
Nagle dostałam sms od... nieznany. "Mam dla ciebie niespodziankę, choć! Koło toalet". Rozejrzałam się wokół zastanawiając się czy to nie jakiś żart. Szczerze mówić przeszedł mnie lekki dreszcz i nie wiedziałam czy pójść. Jednak chciałam dowidzieć się o co dokładnie chodzi, więc poszłam na wskazane miejsce.
-Justin..?-wyszeptałam do siebie ze łzami w oczach.
________________________________________________________________________
NO I JEST KOLEJNY! Przepraszam za wszystkie błędy, ale zawsze gdy piszę to opowiadanie jest późno i jestem zmęczona, ale wtedy mam największą wenę do pisania. Dziękuję za komentarze! To naprawdę pomaga mi w dalszym pisaniu. To motywuje do dalszej pracy, więc proszę o więcej,!! <3

5 komentarzy:

  1. pisz kochanie bo jestem ciekawa co będzie dalej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest supeer . !! Pisz jak najszybciej kolejny, bo mnie wciągnęło . ; D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kto to? Kto??? Nie trzymaj długo w niepewności... <3

    OdpowiedzUsuń